The Last Oricru to action RPG, które łączy sci-fi, średniowieczną estetykę i mocno rozgałęzioną historię. Wbrew częstemu skojarzeniu nie stoi za nim PlatinumGames, tylko GoldKnights, a dziś najrozsądniej patrzeć na wydanie Final Cut. Poniżej rozpisuję, czym ta gra jest naprawdę, jak działa jej walka, co daje kooperacja i dla kogo ten tytuł ma sens w 2026 roku.
Najważniejsze rzeczy o tej grze w skrócie
- To action RPG z silnym naciskiem na wybory, relacje między frakcjami i konsekwencje decyzji.
- Świat gry łączy fantasy, technologię i klimat odciętej od reszty kosmosu planety.
- Walka jest wymagająca, ale nie jest jedynym filarem doświadczenia.
- Gra działa zarówno solo, jak i w kooperacji lokalnej lub sieciowej.
- Wersja Final Cut jest dziś najlepszym punktem startowym, bo poprawia kilka kluczowych elementów.
- Najbardziej skorzystają z niej osoby, które lubią fabułę z odnogami i nietypowy klimat, a nie tylko dopracowany system starć.
Czym właściwie jest ta gra
Patrzę na nią przede wszystkim jak na action RPG, które próbuje połączyć dwie ambicje: opowiadanie historii i walkę w stylu soulslike. To nie jest czysty klon klasycznych gier o wysokim poziomie trudności ani typowe RPG z samymi dialogami. Najlepiej działa właśnie wtedy, gdy czytelnik chce czegoś pomiędzy: wymagających starć, ale też decyzji, które mają realny ciężar.
| Element | Co warto wiedzieć |
|---|---|
| Gatunek | Action RPG z elementami soulslike |
| Twórcy | GoldKnights |
| Wydawca | Prime Matter |
| Premiera | 13 października 2022 |
| Tryby | Single-player, kooperacja online i lokalna |
| Najmocniejszy wyróżnik | Decyzje wpływają na przebieg fabuły i układ sił w świecie gry |
To ważne, bo od razu ustawia oczekiwania. Jeśli ktoś szuka wyłącznie perfekcyjnej walki na poziomie największych marek, może poczuć niedosyt. Jeśli jednak interesuje go gra z własnym charakterem, w której narracja i mechanika idą ramię w ramię, ten kierunek ma dużo sensu. Najciekawsze zaczyna się jednak wtedy, gdy schodzi się z metadanych do samego świata gry.

Świat, który miesza fantasy i sci-fi
Najmocniej zapamiętuję tę produkcję nie przez pojedynczy boss fight, ale przez samą scenerię. Akcja dzieje się na odizolowanej planecie, gdzie technologia, magia i wojna mieszają się bez wyraźnej granicy. Sterujemy Silverem, który trafia w sam środek konfliktu między walczącymi stronami, a jego wybory nie kończą się na jednym dialogu czy drobnym bonusie do statystyk.
To właśnie tutaj gra buduje swój charakter. Z jednej strony dostajesz fantasy z rywalizującymi frakcjami, z drugiej klimat obcego świata zamkniętego pod barierą i odciętego od reszty kosmosu. Taki setup działa lepiej niż standardowe „dobro kontra zło”, bo każda strona ma własne motywacje, a gracz nie zawsze dostaje wygodną odpowiedź.
- Świat nie jest tylko dekoracją, ale napędza decyzje i konflikty.
- Historia opiera się na konsekwencjach, a nie na liniowym przechodzeniu kolejnych misji.
- Wybory potrafią zmieniać relacje z frakcjami, a nawet kierunek całej opowieści.
- Gra zachęca do drugiego przejścia, bo część wątków odsłania się dopiero przy innych decyzjach.
Jeśli lubisz fantastykę z lekkim, dziwnym technologicznym zacięciem, ten świat ma w sobie coś, co zostaje w głowie dłużej niż same pojedynki. A właśnie o pojedynkach trzeba teraz powiedzieć wprost, bo to one decydują o tym, czy taki klimat faktycznie „niesie” rozgrywkę.
Jak działa rozgrywka w praktyce
Walka i rozwój postaci
Walka jest zaprojektowana tak, by dało się ją zrozumieć szybko, ale opanować dopiero po czasie. Liczą się uniki, parowanie, kontrola staminy oraz to, jak korzystasz z uzbrojenia i przedmiotów. Do tego dochodzi obciążenie ekwipunku, więc sam wybór sprzętu ma znaczenie nie tylko na papierze. Gra daje też przestrzeń na bronie wręcz, dystansowe i elementy techno-magiczne, co dobrze wspiera różne style gry.
W praktyce to oznacza jedno: nie warto grać tu jak w zwykły hack and slash. Chaos rzadko się opłaca. Lepiej działa cierpliwość, czytanie animacji przeciwników i stopniowe budowanie przewagi. To jest ten typ systemu, który wynagradza uwagę, ale karze za ślepe parcie do przodu.Przeczytaj również: Hades 2 - Czy to najlepszy roguelike? Sprawdź, zanim zagrasz!
Kooperacja, która zmienia tempo gry
Jednym z ciekawszych elementów jest to, że gra potrafi naprawdę zyskać w duecie. Kooperacja nie jest tu tylko dodatkiem do wspólnego przechodzenia kampanii. Potrafi zmienić sposób prowadzenia starć, otwiera inne podejście do bossów i pozwala rozdzielić role, na przykład między twardszego frontowego wojownika a postać wspierającą. To robi różnicę, bo nagle walka przestaje być samotnym testem refleksu, a staje się współpracą.
Jeśli grasz solo, nadal da się czerpać z tej gry sporo satysfakcji, ale tempo jest wtedy bardziej szorstkie. W duecie całość zyskuje trochę lekkości i lepiej pokazuje, że projekt od początku myślał o dwóch sposobach odbioru. I właśnie dlatego późniejsza aktualizacja miała tak duże znaczenie.
Dlaczego wersja Final Cut ma znaczenie w 2026 roku
Jeśli ktoś pamięta tę grę z czasu premiery, dziś powinien patrzeć przede wszystkim na wersję Final Cut. To nie jest kosmetyczny patch, tylko zestaw zmian, który realnie poprawia komfort grania. W praktyce zmienia to odbiór początku przygody, czytelność mapy i ogólne poczucie płynności.
| Obszar | Co poprawiono | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|
| Trudność | Wiele poziomów trudności | Łatwiejszy start dla nowych graczy i większa kontrola nad wyzwaniem |
| Nawigacja | Mapa w grze i znaczniki celu | Mniej błądzenia, więcej skupienia na fabule i starciach |
| Wprowadzenie do mechanik | System wskazówek i krótkich tutoriali | Gra lepiej tłumaczy zasady, zamiast zakładać, że wszystko wiesz od razu |
| Kooperacja | Stabilniejszy netcode i poprawki w trybie sieciowym | Przyjemniejsza gra we dwoje, mniej technicznych zgrzytów |
| Walka | Poprawki parowania, staminy i boss fightów | Starcia są czytelniejsze i mniej frustrujące |
| Zawartość | Dwie nowe lokacje z dodatkowymi zagadkami i nagrodami | Więcej powodów, by wrócić do gry, nawet jeśli znasz starszą wersję |
To dlatego dziś nie oceniam tej produkcji wyłącznie przez pryzmat pierwszych recenzji z 2022 roku. Wydanie Final Cut wyraźnie przesuwa ją z poziomu „ambitna, ale szorstka” w stronę „ambitna i bardziej przystępna”. Nie robi z niej ideału, ale usuwa część problemów, które wcześniej mogły przesłonić jej atuty. Z tego już naturalnie wynika pytanie, komu taki zestaw naprawdę pasuje.
Dla kogo to będzie trafiony wybór
Najuczciwiej: to nie jest gra dla każdego. Ma własny temperament i nie próbuje udawać produkcji dopracowanej do ostatniego włosa. Ja widzę ją jako dobry wybór dla osób, które lubią gry z osobowością, a nie tylko z perfekcyjnym systemem walki.
| Jeśli cenisz | Wrażenie po grze | Dlaczego |
|---|---|---|
| Historie z konsekwencjami | Bardzo dobry wybór | Decyzje faktycznie wpływają na świat, relacje i zakończenia |
| Fantastykę z nietypowym klimatem | Dobry wybór | Mieszanka sci-fi i średniowiecza tworzy wyraźny charakter |
| Kooperację na kanapie lub online | Dobry wybór | Gra potrafi wyraźnie zyskać w duecie |
| Precyzję i płynność największych soulslike’ów | Ostrożnie | System walki bywa ciekawy, ale nie zawsze równie elegancki |
| Dopracowane blockbustery bez zgrzytów | Raczej nie | To produkcja z ambicją, ale też z wyraźnymi nierównościami |
Jeżeli więc szukasz wyłącznie perfekcyjnie wygładzonej gry akcji, lepiej rozejrzeć się gdzie indziej. Jeśli natomiast chcesz czegoś bardziej charakternego, z mocniejszym akcentem na decyzje i atmosferę, ten tytuł nadal ma sens. Żeby wejść w niego bez rozczarowania, warto jeszcze ustawić kilka oczekiwań przed pierwszym startem.
Jak wejść w ten świat bez rozczarowania
- Najpierw traktuj tę grę jak RPG z walką, a nie jak samą grę akcji. To zmienia podejście do decyzji i dialogów.
- Jeśli możesz, zacznij od wersji Final Cut. To wyraźnie lepszy punkt startowy niż starsze wydanie.
- W kooperacji ustalcie role od początku, bo gra lepiej działa, gdy jedna osoba nie dubluje drugiej.
- Nie spodziewaj się, że każda mechanika będzie od razu podana idealnie. Część uroku tej produkcji polega na tym, że jest trochę szorstka.
- Jeśli chcesz wyciągnąć z niej więcej, zwracaj uwagę na reakcje frakcji i konsekwencje pobocznych decyzji, nie tylko na główną ścieżkę fabularną.
Jeżeli lubisz gry z charakterem, które łączą decyzje, konflikt frakcji i specyficzny klimat fantastyki z technologią, ten tytuł nadal broni się pomysłem. Jeśli chcesz sprawdzić The Last Oricru, wybierz dziś wydanie Final Cut i podejdź do niego jak do ambitnego, lekko szorstkiego RPG akcji, a nie do bezbłędnego blockbustera.
